Dziś w kobiecym wydaniu; różowe sukienki podszyłam tiulem w kropki. Panny króliczki wyglądają jak baletnice.
Różowe ogrodniczki to mój głos w dyskusji na temat gender.
Etykiety
szycie
(239)
patchwork
(223)
narzuta
(174)
dekoracje
(145)
szydełko
(136)
rękodzieło
(132)
zakupy
(95)
dom
(77)
poduszka
(76)
mieszkanie
(65)
recykling
(62)
torba
(57)
zabawki
(57)
Święta
(54)
torby eko
(49)
książka
(45)
pościel
(43)
vintage
(29)
Tilda
(28)
lalka
(26)
zawieszki
(24)
Czerwony Kapturek
(21)
remont
(21)
decoupage
(17)
Wielkanoc
(15)
podróż
(14)
bazar na Kole
(13)
kosz
(13)
igielniki
(11)
królik
(8)
klatka dla ptaków
(6)
maszyna do szycia
(6)
Edek
(5)
puszki
(5)
dywan
(4)
helloween
(3)
kosmetyczka
(3)
szpule
(3)
filc
(2)
meble z palet
(2)
pompon
(2)
półka
(2)
słodycze
(2)
walentynki
(2)
effe
(1)
katalog
(1)
leporello
(1)
manekin
(1)
szyld metalowy
(1)
taca
(1)
upcykling
(1)
poniedziałek, 7 kwietnia 2014
niedziela, 6 kwietnia 2014
Turkus i fiolet
Bardzo lubię błękit, turkus, jasnoniebieski... Wydawało mi się, że liliowe ściany nie będą dobrym tłem dla żadnej z tych barw, ale kto nie ryzykuje...
Narzutę i poszewki wypikowałam ręcznie muliną. Zajęło mi to kilkanaście godzin i tak sobie podziubałam opuszki palców, że spuchły.
Zasłony kupiłam w sh za kilkanaście złotych, są lniane, na podszewce, utkane we wzór z napisów.
Turkusowy lampionik - klatkę zakupiłam w HOME & YOU.
Tildowym lalom zmieniłam fryzury i ... stały się nobliwymi damami.
Dywan zwinęłam - Edward poczuł wiosnę i zaczął się lenić.
A to Wielkanocny królik według mojej córki.
Narzutę i poszewki wypikowałam ręcznie muliną. Zajęło mi to kilkanaście godzin i tak sobie podziubałam opuszki palców, że spuchły.
Zasłony kupiłam w sh za kilkanaście złotych, są lniane, na podszewce, utkane we wzór z napisów.
Turkusowy lampionik - klatkę zakupiłam w HOME & YOU.
Tildowym lalom zmieniłam fryzury i ... stały się nobliwymi damami.
Dywan zwinęłam - Edward poczuł wiosnę i zaczął się lenić.
A to Wielkanocny królik według mojej córki.
Koronki vintage
Bawełniane koronki dostałam od Joli - są tak piękne, że szkoda mi je pociąć ... Chyba będą dekoracją po prostu :) Złoty aniołek to prezent od mojej Mamy - kupiła go na Kole.
Drewniane spinacze, na które nawijam koronki wyszperałam w sh - całe opakowanie kosztowało kilka złotych, czyli tyle ile w innych sklepach kosztuje jedna sztuka.
Maszyna blisko dwustuletnia - przetrwała pożar. Jest częścią tej odrestaurowanej, stojącej w pokoju Sary.
Złote nożyczki to też spełnione marzeńko - upolowałam je w pasmanterii na Madalińskiego.
Drewniane spinacze, na które nawijam koronki wyszperałam w sh - całe opakowanie kosztowało kilka złotych, czyli tyle ile w innych sklepach kosztuje jedna sztuka.
Maszyna blisko dwustuletnia - przetrwała pożar. Jest częścią tej odrestaurowanej, stojącej w pokoju Sary.
Złote nożyczki to też spełnione marzeńko - upolowałam je w pasmanterii na Madalińskiego.
czwartek, 3 kwietnia 2014
Maszyna do szycia
Za dwa tygodnie mam urodziny - Najwspanialsze Dziecko Świata tworzy dla mnie rękodzielny prezent - a ja uznałam, że faktycznie przysługuje mi jakiś gifcik i ...
Na Westwing zamówiłam sobie taki gadżecik:
Na Westwing zamówiłam sobie taki gadżecik:
wtorek, 1 kwietnia 2014
Sezon balkonowy
Wielkie otwarcie!!!
Chociaż właściwie wcale nie takie wielkie... Balkon ma wymiar 1m x 1m i zmieściły się na nim dwie podłużne doniczki. Ale dla mnie to rajski ogród - właściwie to wiszące ogrody Semiramidy - wiszą dziesięć pięter nad Czerniakowską.
Chociaż właściwie wcale nie takie wielkie... Balkon ma wymiar 1m x 1m i zmieściły się na nim dwie podłużne doniczki. Ale dla mnie to rajski ogród - właściwie to wiszące ogrody Semiramidy - wiszą dziesięć pięter nad Czerniakowską.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

