Czerwonokapturkowe. Przepiękne.
Etykiety
szycie
(239)
patchwork
(223)
narzuta
(174)
dekoracje
(145)
szydełko
(136)
rękodzieło
(132)
zakupy
(95)
dom
(77)
poduszka
(76)
mieszkanie
(65)
recykling
(62)
torba
(57)
zabawki
(57)
Święta
(54)
torby eko
(49)
książka
(45)
pościel
(43)
vintage
(29)
Tilda
(28)
lalka
(26)
zawieszki
(24)
Czerwony Kapturek
(21)
remont
(21)
decoupage
(17)
Wielkanoc
(15)
podróż
(14)
bazar na Kole
(13)
kosz
(13)
igielniki
(11)
królik
(8)
klatka dla ptaków
(6)
maszyna do szycia
(6)
Edek
(5)
puszki
(5)
dywan
(4)
helloween
(3)
kosmetyczka
(3)
szpule
(3)
filc
(2)
meble z palet
(2)
pompon
(2)
półka
(2)
słodycze
(2)
walentynki
(2)
effe
(1)
katalog
(1)
leporello
(1)
manekin
(1)
szyld metalowy
(1)
taca
(1)
upcykling
(1)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą vintage. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą vintage. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 14 lipca 2019
Emil za Smalandii
W sh trafiłam na dziecięcą pościel z oryginalnymi ilustracjami Bjorna Berga. Myślę, że tkanina może mieć 50 lat.
niedziela, 7 kwietnia 2019
Zielony tiul
Tkaninę z japońskimi grafikami kupiłam w sh - jest zwiewna i lekka. Na niej chmura z pięciu metrów tiulu.
niedziela, 10 marca 2019
wtorek, 5 marca 2019
Grzybowa 🍄🍄🍄
Tkaninę vintage kupiłam od pasjonatki. Zachwyciły mnie grzyby i kolory. Sweterek od Mamy - miały być z niego kurczaki na Wielkanoc...
czwartek, 28 lutego 2019
środa, 27 lutego 2019
wtorek, 26 lutego 2019
poniedziałek, 25 lutego 2019
Różana 🌹
Lekka, zwiewna, szeleszcząca... Tańczy przy każdym kroku - spełnione marzenie z dzieciństwa.
Wiele metrów zasłon poświęciło dla niej życie...
Wiele metrów zasłon poświęciło dla niej życie...
niedziela, 24 lutego 2019
sobota, 23 lutego 2019
niedziela, 10 września 2017
czwartek, 24 września 2015
Pomarańczowy vintage
Tkaniny naprawdę vintage; ta w małe cyklistki przypomina zachwycające obrazki Sary Kay.
http://jabonesbayadeoro.blogspot.com/2011/03/sarah-kay.html

http://jabonesbayadeoro.blogspot.com/2011/03/sarah-kay.html
środa, 19 sierpnia 2015
Kolorowy vintage
Ciągle jeszcze wakacje...
Ale oddech zbliżającego się "rozpoczęcia roku szkolnego" czuję już na plecach.
Kiedy nie ma Sary ciężko mi się zmobilizować do działania... Leżę, jęczę i szydełkuję. Oto efekt:
Ale oddech zbliżającego się "rozpoczęcia roku szkolnego" czuję już na plecach.
Kiedy nie ma Sary ciężko mi się zmobilizować do działania... Leżę, jęczę i szydełkuję. Oto efekt:
Subskrybuj:
Posty (Atom)







































