Taka wyszła słoneczna.
Etykiety
szycie
(239)
patchwork
(223)
narzuta
(174)
dekoracje
(145)
szydełko
(136)
rękodzieło
(132)
zakupy
(95)
dom
(77)
poduszka
(76)
mieszkanie
(65)
recykling
(62)
torba
(57)
zabawki
(57)
Święta
(54)
torby eko
(49)
książka
(45)
pościel
(43)
vintage
(29)
Tilda
(28)
lalka
(26)
zawieszki
(24)
Czerwony Kapturek
(21)
remont
(21)
decoupage
(17)
Wielkanoc
(15)
podróż
(14)
bazar na Kole
(13)
kosz
(13)
igielniki
(11)
królik
(8)
klatka dla ptaków
(6)
maszyna do szycia
(6)
Edek
(5)
puszki
(5)
dywan
(4)
helloween
(3)
kosmetyczka
(3)
szpule
(3)
filc
(2)
meble z palet
(2)
pompon
(2)
półka
(2)
słodycze
(2)
walentynki
(2)
effe
(1)
katalog
(1)
leporello
(1)
manekin
(1)
szyld metalowy
(1)
taca
(1)
upcykling
(1)
sobota, 20 lipca 2013
Schody do nieba.
Ponieważ szafy i regały sięgają sufitu konieczne okazały się schodki.
Na początku był haos:
Potem był papier ścierny i 6 warstw farby akrylowej. Nakładam pędzlem, bo wtety widać ręczną pracę i podoba sie ten efekt.
Aż mi szkoda deptać po nich.
Na początku był haos:
Potem był papier ścierny i 6 warstw farby akrylowej. Nakładam pędzlem, bo wtety widać ręczną pracę i podoba sie ten efekt.
A teraz jest tak:
Aż mi szkoda deptać po nich.
piątek, 19 lipca 2013
czwartek, 18 lipca 2013
środa, 10 lipca 2013
Zielono mi...
Zieloności ciąg dalszy - przedpokój jest maleńki, więc kolory jasne a tapeta psychodeliczna...
Całości dokonał Marcinkowski w dwie (no może trzy) godziny.
Całości dokonał Marcinkowski w dwie (no może trzy) godziny.
Lampę okleiłam wzorami wyciętymi z resztek rolki.
Anioły podkrakowskie, ten w ludowym stroju zezowaty.
Subskrybuj:
Posty (Atom)